pozyczkiratalne

Pożyczki ratalne lekarstwem dla sektora pozabankowego?

Z cyklu „Co słychać na rynku pożyczek pozabankowych”

Gołym okiem widać jak wszyscy liczący się gracze modernizują swoje oferty albo wprowadzają nowe marki. Spójrzmy na Providenta, który nie dość, że odświeżył swoją ofertę, stronę internetową oraz logo to na dodatek dość intensywnie promuje swoją nową markę Happy pożyczki. Z drugiej strony mamy spółkę odpowiedzialną za SMS KREDYT, która tylko w ostatnim półroczu wypuściła na rynek co najmniej 3 nowe marki i nawet nie przeszkadza im fakt, że we wszystkich widnieje taka sama oferta.  Vivus natomiast powrócił do aktywnej promocji swojej marki Zaplo, która oferuje pożyczki ratalne. Wonga dodała możliwość pożyczki na okres nawet 12 miesięcy. Wymienianie firm, które posiadają już w swojej ofercie pożyczki z terminem spłaty po kilka i kilkanaście miesięcy zajęłoby zbyt dużo czasu ale wystarczy spojrzeć na porównywarka pożyczek ratalnych

pozyczkiratalne

Przyczyny

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego firmy, które specjalizowały się w pożyczkach na okres do 30-45 dni tak nagle poszerzają swoje oferty o pożyczki ratalne?

Kiedy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o … i w tym przypadku też chodzi o pieniądze, a konkretnie o zysk jaki firmy pozabankowe mają z:

  • kar doliczanych do pożyczki za nieterminową spłatę
  • rolowania (płatnej możliwości przedłużenia terminu spłaty)

Od 11 marca firmy udzielające pożyczki pozabankowej nie będą czerpać zysków z powyżej wymienionych procederów z powodu wejścia w życie ustawy antylichwiarskiej. Skąd wiec firmy takie jak Wonga czy Vivus miałby czerpać zysk skoro oferują pożyczki za darmo? Ano były by skazane na klęskę. Dlatego lekiem na (jak zwykle bardzo pomocną) ustawę ma być oferta pożyczek ratalnych. Pożyczki z dłuższym terminem spłaty dają możliwość firmom pozabankowym naliczania odsetek, a to przełoży się na zysk.

„Rzetelne media”

Niektóre blogi/portaliki piszące o tematyce pożyczek pozabankowych uparcie twierdziły, że darmowe chwilówki to tylko chwyt marketingowy, który ma napędzić nowych klientów, a nic nie mówi się na temat kosztów nieterminowości. Proponujemy redaktorom tych blogów zadać sobie takie proste pytanie: czy klientami firm pozabankowych są osoby, które z reguły nie spłacają zadłużenia? Gdyby tak było to za rok lub dwa nie byłoby komu pożyczać, bo każdy klient wisiałby dawno w KRD. Faktem jest, że rzesza ludzi skorzystała z oferty darmowej pożyczki i nie poniosła z tego tytułu żadnych kosztów, a te chwilówki były za darmo, gdyż grono osób korzystało z możliwości rolowania (płatnego przedłużenia terminu spłaty). Za niedługo możliwości płatnego przedłużenia terminu spłaty ma nie być, co więc z ofertami darmowych pożyczek?

Jeśli pomysł z pożyczkami ratalnymi okaże się porażką (a wszystko na to wskazuje, ze względu na bardzo konkurencyjne oferty banków) można spodziewać się, że sytuacja na rynku pożyczek pozabankowych będzie wyglądała tak jak 3-4 lata temu, kiedy nikt nie słyszał o darmowej pożyczce, a RRSO sięgało grubo ponad 3000% dla pożyczki na miesiąc. Pożyjemy – zobaczymy.

2 Opinii

  • A jak wygląda rynek pożyczek pod zastaw nieruchomości? Widać aktywność Speed Cash Polska, słychać, że są dobrze postrzegani ze względu na elastyczność, indywidualne podejście, odejście od papierologii (zaświadczeń), szybkie działanie. Z racji tego, że z bankami rozmawia się coraz trudniej, myślę o zmianie nawyków i zwróceniu się ku firmom pozabankowym. Macie jakieś doświadczenia w tym względzie?

    Zgłoś

Dodaj komentarz

dwa × dwa =