Kredytowy zestaw haczyków na ten rok

Wyścig miedzy bankami o najniższe oprocentowanie nominalne kredytu trwa w najlepsze. Niektóre banki niedługo zejdą poniżej 5%! Ale czy to ma jeszcze sens? Czy obniżenie oprocentowania kredytu spowoduje, że klienci rzucą się na taką ofertę?  Wygląda na to, że mimo rosnącej wśród klientów świadomości nadal spora grupa patrzy przede wszystkim na oprocentowanie nominalne.

Pułapka związana z niskim oprocentowaniem jest oczywista – chodzi o opłaty dodatkowe, które są bardzo wysokie (prowizja, ubezpieczenia itp…). Pojawiły się jednak inne ważne czynniki związane z ofertami kredytów nisko oprocentowanych. Postaram się poniżej wypisać najważniejsze haczyki, na które banki łapią klientów.

Kredytowy zestaw haczyków
Kredytowy zestaw haczyków
  • Haczyk numer 1: Prowizja (od 1 do kilkunastu procent kwoty kredytu)
  • Haczyk numer 2: Składka ubezpieczeniowa(od kilku do kilkuset zł miesięcznie)
  • Haczyk numer 3: Opłata przygotowawcza (od 100 zł jednorazowo)
  • Haczyk numer 4: Kolejność naliczania kosztów wg regulaminu oferty (więcej informacji poniżej)

 

Okazuje się, że bardzo istotna  jest  sama kolejność naliczania opłat przez bank podczas procesu finalizacji pożyczki.  Banki dość szybko dostosowują swoje oferty do panującej mody w taki sposób, aby nie stracić, dlatego też w ich regulaminach coraz częściej można znaleźć informację, że np. prowizja jest naliczana dopiero po dodaniu pozostałych kosztów. Co to zmienia? Różnicę widać gołym okiem, przykładowa prowizja 5% od kredytu na 10 000 zł wynosi uczciwie 500 zł, natomiast bankowe regulaminy mówią, że  5% prowizji zostanie naliczone od kwoty 10 000 + opłata przygotowawcza oraz składka ubezpieczenia co finalnie daje nam dużo wyższą kwotę prowizji.

 

09/05/2015

				
	

Dodaj komentarz

nineteen + twelve =